Pożegnanie Lidii Ciołoszowej

Żegnam Towarzyszkę Lidię Ciołkoszową w imieniu Centralnego Komitetu Zagranicznego Polskiej Partii Socjalistycznej, jako jedną z czołowych przywódców politycznej emigracji niepodległościowej – żegnał tymi słowami zmarłą Jacek Kowalski, przewodniczący CKZ PPS.

Tow. Lidia była przywódcą jednego z głównych, autentycznych nurtów politycznej sceny polskiej. Nurtu socjalizmu demokratycznego, wyrażanego przez Polską Partie Socjalistyczna. Partie, która od powstania swego wypisała na swoich sztandarach hasła niepodległości Polski, demokracji i sprawiedliwości społecznej, która te hasła wprowadzała w czyn na przestrzeni ponad stulecia, prowadząc do walki zbrojnej o niepodległość robotników polskich. Od Organizacji Bojowej PPS i poprzez Legiony do Powstania Warszawskiego i PPS WRN. Swoja drogę polityczna rozpoczęła Towarzyszka Lidia już we wczesnej młodości po wstąpieniu w roku 1920 w szeregi Polskiej Partii Socjalistycznej. Podczas najazdu bolszewickiego na Polskę pracowała jako wolontariuszka w biurze wojskowym.
Po skończeniu studiów polonistyki i historii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie z tytułem doktora oddala się wraz z mężem Adamem bez reszty pracy w Polskiej Partii Socjalistycznej. Służbę tą dla Polski sprawowała bez mała do końca, aż do momentu, kiedy przewlekła choroba nie pozwoliła jej na dalszą czynna działalność dla PPS i Kraju.

Towarzyszka Lidia była zawsze zdecydowana przeciwniczka wchodzenia w koalicje ze strukturami postkomunistycznymi. Dlatego tez w lipcu 1994 r. po złamaniu uchwal zjazdowych ustąpiła z powierzonego jej na Kongresie Zjednoczeniowym w październiku 1990 r. w Warszawie ze stanowiska Dożywotniej Honorowej Przewodniczącej Polskiej Partii Socjalistycznej. Powodem tego, jak napisała w swym oświadczeniu, był fakt, ze „w krajowych grupach PPS czołową role zaczęli odgrywać ludzie skompromitowani służbą w komunistycznym aparacie represji, bądź tacy, którzy w przeszłości pełnili role komunistycznych agentów w PPS i po dzień dzisiejszy nie odcięli się od swej przeszłości”.

W całym swym życiu Towarzyszka Lidia była nieugiętym przeciwnikiem totalitaryzmu, zarówno z prawa, jak i z lewa, tak faszyzmu, jak i komunizmu. Na Zjeździe Zjednoczeniowym w Warszawie, na który przybyła z Londynu po ponad pięćdziesięciu latach przebywania na Emigracji była inicjatorka uchwały zabraniającej wszelkiej współpracy z organizacjami postkomunistycznymi, gdyż taka współpraca godziła w ponad stuletnie tradycje i historie PPS.

Bezgraniczny i aktywny był Jej udział w życiu politycznym i społecznym Polskiego Londynu. Jako Przewodnicząca Rady Naczelnej PPS udzielała się i wspierała swym autorytetem i doświadczeniem działalność Polskiego Rządu i polskiego parlamentu na Obczyźnie — Polskiej Rady Narodowej. Ze łzami w oczach i wielkim wzruszeniem przemawiała na ostatnim Zjeździe PPS na Emigracji odbytym w Witten w Niemczech we wrześniu 1990 r. w przekonaniu, ze w odrodzonej Rzeczpospolitej Polska Partia Socjalistyczna powróci po latach okupacji i zniewolenia Kraju przez Związek Sowiecki i rodzimych zdrajców komunistycznych na scenę polityczna.
Towarzyszka Lidia była człowiekiem wielkiego serca i umysłu. W Swoim prawie stuletnim życiu wychowała trzy pokolenia socjalistów. Jej życie, oddanie ideałom polskiego socjalizmu demokratycznego i Jej patriotyzm pozostaną dla nas na zawsze nieśmiertelne.

Jacek Kowalski, przewodniczący Centralnego Komitetu Zagranicznego PPS, Londyn, 21 czerwca 2002 r. Nadesłano 30 czerwca 2002 r.

__________________________________________

Tekst i zdjęcie z ceremonii pogrzebowej pochodzą ze zbiorów Jacka Kowalskiego.

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *